15 February 2014

Rozstania i powroty #7

Hej Ho!

Dzisiaj zapraszam na post denkowy. Denko jest dobre na wszystko, denko na stope na niska?, denko na pogode wietrzna i sliska... :)))

Zaczynamy!

ZAPACHY
  • V Absolu (Valentino) - zapach piekny i zmyslowy w moim odczuciu, ale nietrwaly. Nie znaczy to jednak, ze nie chcialabym go miec ponownie:) Chce, niestety nie spelni sie, bo to podobno L.E.:/ Planuje zachowac flakonik i wwachiwac sie od czasu do czasu:)


  • Royal English Daisy (Yardley) - bardzo intensywny, gdyby nie ta moc, mozna by bylo cos pieknego wywachac. Niestety nie na tyle sie z nim polubilam, bym chciala kupic go ponownie.


  • Tous H2O (Tous) - przyjemny, ale nie jakis szczegolny. Powrotu nie bedzie. 


TWARZOWE
  • oczyszczajacy plyn micelarny 3w1 (L'Oreal Paris) - powiem, ze moim zdaniem bardzo przyzwoity. Moze troche niewydajny, ale nie narzekam, bo zaplacilam za niego £2/Asda, a w kolejce czeka juz nastepna butla. 


  • delikatny plyn do zmywania oczu do wszystkich rodzajow skory (Nivea Visage) 


  • krem na dzien Orchidea do skory dojrzalej i wymagajacej (Alterra) -niestety na moje twarzy sie nie sprawdzil (skora wygladala na zmeczona, szara i zaczely pojawiac sie zaskorniki),ale zuzylam na stopy. Spodobal mi sie pudrowy zapach tego kosmetyku, ale dla samego zapachu, nie kupie! 


  • krem pod oczy (This Works) - recenzja wkrotce, a ewentualnych zainteresowanych prosze o cierpliwosc:)


  • krem przeciwzmarszczkowy Coherence L.IR (Lierac, miniatura) - cechy glowne: maly a bardzo wydajny, intensywny zapach i duuzo czegos rozswietlajacego, co by ukryc te zmarszczki?:P Nie luuubie takich trikow!!


  • krem przeciwzmarszczkowy Divine Cream (L'Occitane, miniatura)- trudno ocenic cokolwiek, przy takiej ilosci:P Sprobowalam, niestety nie bylo mi dane zakosztowac tych wszystkich dobroci w skladzie,do tego czulam ze skora zostala pokryta nieprzyjemna mazia;/ a cena £72/50ml. Nie dziekuje, nie teraz!:P



PILINGI I INNE MYJAKI DO CIALA
  • piling cukrowy z serii hipoalergicznej (Pat&Rub) - nie jest zly, ale swoje wady ma, wiecej w RECENZJI

  • piling solny (Geomar) - zblizony do swojego brata Geomar, o ktorym pisalam w poprzednim denku, ale  lepszy!!! Lepszy zapach i dzialanie. Dodatkowy atut to piekny kolor:) Pozostawial na skorze tlusta warstwe, ale nie tak jak ten z Pat&Rub. Nie planuje powrotu, chyba ze w duuzej promocji!

  • zel pod prysznic Hibiskus i Biala Herbata (Alterra) -jest tani, ma przyjemny zapach, ale bardzo niewydajny. Powrot, czy rozstanie? Rozstanie!


  • piling cukrowy do ciala Caribbean Therapy (Aveda, miniatura) - dosyc ostry, do stosowania z rozwaga, bo drobinki wcale nie takie drobne. Bardzo intensywny, pobudzajacy zapach. 

 
  • rozane (Alterra) - ulubione, nawet bardziej niz pomaranczowe:D


  • pomaranczowe (Alterra) - plasuje sie zaraz za rozanym:P


  • lawendowe (Alterra) - calkiem przyjemne


  • kostka myjaca (Isana Med) - bardzo przyjemne nie-mydlo:)


  • byl jeszcze oliwkowy koszmarek (Alterra) - smrodek! 



WLOSOWE
  • szampon Smooth Infusion (Aveda, miniatura)- bardzo przyjemny w uzyciu, mialam wrazenie jakbym uzywala jakiegos kremu a nie szamponu. Wroce do niego, gdy tylko nadarzy sie okazja.


  • ekspresowa odzywka do wlosow rozjasnianych lub farbowanych(Phyto, miniatura)- mialam ostatnio do czynienia z wieloma produktami tej marki i ten produkt, jako jeden z dwoch przypadl moim wlosom do gustu. Kupie pelnowymiarowe opakowanie, gdy tylko bede mogla.


  • wklad do suszarki Hair Nutrition System Capsules Nutriheat (suszarka Imetec), ktory pod wplywem  ciepla uwalnia rozne dobroczynne cuda i witaminy. Podoba mi sie zarowno zapach jak i dzialanie, produkt rozklada sie na nich rownomiernie, wlosy lsnia i lepiej sie ukladaja. Jak z reklamy:D  Jedna taka kostka (przy wlosach prawie do pasa) wystarcza mi na dwa uzycia. Czy zakupie je ponownie? Niestety pewno nie, bo  sa obecnie tylko na ebayu a tam z cenami szaleja.

 

INNOSCI:D
  • wzmacniajacy zmywacz do paznokci z prowitamina B5 (Sally Hansen) - ten albo inne z tej serii towarzysza mi od lat, dzialaja szybko, nie niszcza moich paznokci, ale smierdza jak wiekszosc zmywaczy.... coz:P


  • pasta do zebow 5w1 (Alverde) - przyjemny smak, niepiekaca, ale gdyby nie elektryczna szczoteczka to niewiele z niej da sie wycisnac...

  • 0% alkoholu antyperspirant Linen Dry/Ultra Dry (Sure/Rexona) - chroni,ale jego zapach nie do konca mi pasuje. Rexone/Sure kupuje od zawsze, wiec pewno znajde cos ciekawszego w ofercie.  



SASZETKI
  • 2x glinka Rhassoul (Moroccan Natural) - bedzie recenzja, bedzie recenzja!:)))Polecam, na poczatek z umiarem i z kilkoma kroplami oleju arganowego:)


  • szampon i odzywka Bee Strong (Herbal Essences)- przyjemny, choc zajezdza miodem. Miod i cytryna w kosmetykach, jesli kiepsko skomponowane, od razu powoduja u mnie odruchy nie do ogarniecia:P Tutaj ok!


  • maska czekoladowa (Schaebens) - zbyt mocna, jak dla mnie, ale pieknie pachnie czekolada. Powrotu nie planuje.


  • maska z algami (Schaebens) - niestety za mocna. Powrotu nie planuje.


  • maseczka z ekstraktem z pomidora (Ava Laboratorium) - sprawdzial sie, jako tymczasowy ratunek dla przesuszonych miejsc na skorze. Niestety oparta na parafinie i glicerynie, ktore to na dluzsza mete nie sluza mojej skorze.




A do pelni szczescia, potrzebuje tylko:
  • organiczna swieczka Happiness (Neom, wersja podrozna) - zapach to mieszanka bialych kwaitow neroli, mimozy i cytryny. Moze tego nie widac, ale wypalila sie do konca, ku mojej radosci. Zapach troche nietrafiony (cytryna), ale ze nie wybieralam jej sama (a dostalam w beauty boxie) to nie narzekam. Dobrze bylo sprobwac czegos innego. Czy do niej powroce? Trudno powiedziec, bo cena troche szalona, jak na swieczke...ale moze kiedy trafie na wieksza promocje, to wyprobuje inna:)  



Tak oto prezentuja sie moje zuzycia. Wiem, ze niewielkie, ale nic na sile..nic na sile:P Chcialabym, zeby to bylo bardziej **ekscytujace**, ale jestem na drodze (albo tak mi sie wydaje!) MNIEJ TO WIECEJ!!!

Napiszcie mi, czy znacie cos z mojej gromadki. Moze ktoras z Was zna Awede lub Neom i moze polecic cos konkretnego??


Dziekuje za odwiedziny, przede wszystkim tutaj, ale takze na Fb, gdzie jestem prawie codziennie (Sama sie tego nie spodziewalam:P). Lece teraz na chwile do poprzedniego posta:)

Wasza Hunger (For Beauty)




Mozecie mnie juz teraz polubywac:P bez ograniczen. 

42 comments:

  1. Przeczytałam z ciekawością, bo wielu z tych produktów nie znam osobiście.

    ReplyDelete
    Replies
    1. mile to uczucie, ze moglam Cie czyms zainteresowac:))

      Delete
  2. Neom ma boski krem do rąk o pięknym zapachu, ale cena mnie zabija - ponad 20 funtów za krem do rąk..... także nie, chyba że trafi się jakaś cenowa okazja.

    Do świeczki się przymierzałam, ale nadal mimo wszystko mam opary przed spaleniem takiej kasy i w rezultacie kupuję coś innego. Nawet z Caudalie dalej czekam niewiemnaco :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ooo, dziekuje Ci Asiu za polecenie kremu tylko za ok £20...not:PPP Rzadko sie zdarzaja jakies okazje cenowe, zazwyczaj dodaja cos gratis, czesto cos czego wcale sie nie chce!:))

      Ta moja swieczucha to byla mini i do tego za free (no prawie), ale tez mam weza w kieszeni, by kupic pelnowymiarowa Neom. Moze kiedys skusze sie na zestaw miniatur:)))

      Delete
    2. Wiesz, ten krem można od czasu do czasu kupić jako dodatek do gazety więc jak będę widziała dam znać lub kupię od razu :)
      Tutaj o nim pisałam parę słów - http://www.1001pasji.com/2012/08/co-nowego-moja-pielegnacja-lipiec.html
      Mimo wszystko są pewne produkty, za które nie zapłacę tyle i już :D
      Moja ciotka bardzo lubię tę firmę, będę musiała ją podpytać co warto :)
      U mnie wąż w kieszeni głośno syczy jak tylko krążę wokół takich gadżetów :DDD

      Delete
    3. jesli gdzies zobaczysz ten magazyn z dodatkiem to bierz, bierz..tzn. kupuj albo daj mi znac, bo moze i u mnie bedzie:)))
      Podpytaj swojej szanownej ciotki o jej ulubiencow. Dziekuje:))

      Delete
    4. OK :) zerkam co jakiś czas, bo wiem że te produkty się powtarzają :)

      Nie ma problemu :)

      Delete
  3. Sporo tego, sporo :)
    Ten niebieski flakon bardzo mi się podoba.
    Micel Loreal kupiłam niedawno, czeka na swoją kolej.
    Mam do zużycia jeszcze dwie butelki tanioszka z biedronki.
    Potem porównam :)

    Kostki myjące z Alterry bardzo lubię. Zwłaszcza tę z Isany Med.

    ReplyDelete
    Replies
    1. chetnie przeczytam porownanie, choc ja wole ten z L'Oreala, bo biedronkowy byl taki troche klejacy i zapach mial nie bardzo a ceny ksztaltuja sie podobnie:)
      Flakonik Tous ciekawy, ale zawartosc z czasem stala sie taka nudna i nie moja, szkoda bo poczatki byly bardzo zachecajace:)

      Delete
  4. Spore denko, gratulacje!
    A mój cukrowy scrub od Pat&Rub nie chce się skończyć ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. haha, lepiej go skoncz lub wy-koncz!, bo pewnego dnia , sam wyjdzie z pudelka:PPPP

      Delete
  5. Potężnie - prężnie poszło że tak powiem :)
    Czaiłam się na ten krem z Alterry dle cery dojrzałej ale już nie chcę - i tak walczę z czarnymi ;)
    Szczerze mówiąć to nigdy nie próbowałam kostkowanej Alterry :)
    Miceala lorealowskiego nie lubię bo się u mnie lepił i podszczypywał...gdyby to kto inny to wiesz ;)
    Ciekawa sprawa z tym Lierec'kiem - myślisz - może faktycznie działanie polega na odwróceniu uwagi Lol :D ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kostkowanej Alterry sprobuj, ale moze uwazaj na wersje oliwkowa, bo daje po nosie ze hej:P Chyba, ze lubisz:))

      No podszczypywanie jest fajne, ale nie zeby to jakis L'Olek... co to, to nie!:P Moze wersje UK i PL sie jakos roznia (szukanie dziury w calym) a moze jesli masz mozliwosc, sprobuj micela Uriage?? Jesli Ci sie nie spodoba, chetnie przyjme:PPP

      Ten Lierac to jakies czary-mary, bo na 1000% sie blyszczal i skora wygladala na lepsza niz jest w rzeczywistosci.....az do zmycia oczywicie:))

      Delete
    2. Oj nie lubię nie ;)
      niee Lolkom, Olkom, Bolkom, Lechom, Czechom i Jarosławiam :P mówimy stanowcze Nie ;)
      Uriage, po zachęcającej przygodzie z kremem ochronnym jest na liście tzw. pozawczej ;)
      Nie chcę błyszczeć jak błyskota i tak się rzucam w oczy ze swoją wagą hehehyhuayha :D

      Delete
    3. :PPP
      P.S.Widzialam Cie na zdjeciach u M. i nic mi sie wagowo nie rzucilo w oczy ani na oczy!!!

      Delete
  6. Jak dla mnie te zużycia są dość spore, czyli teraz co? czas na zakupy?

    ReplyDelete
  7. Miałam kiedyś próbkę któregoś z kremów Lierac, nie pamiętam, który to był dokładnie, ale pamiętam za to, że zaraz po nałożeniu musiałam go zmyć. Wyglądałam jak cyborg, lub bombka choinkowa pokryta srebrolem :P Nie mam pojęcia, skąd pomysł, by pakować do kremu pielęgnacyjnego miliony drobin nabłyszczających...

    Większości z tych produktów nie znam. Mocno zainteresował mnie szampon Aveda, ale najbardziej zaskoczyłaś mnie wieścią o wkładzie do suszarki :D Pierwsze słyszę (o mamo, czy ja naprawdę jestem aż tak zacofana? :P).

    ReplyDelete
    Replies
    1. bylam zdziwiona, ze Lierac funduje nam taka "pielegnacje". Nie mowie, ze nie ma tam wlasciwych skladnikow pielegnacyjnych, ale po co to omamiac ludzi?:P
      Z Avedy chcialabym kupic wieksze opakowanie, by moc naprawde wyprobowac ten szampon, bo zapowiedzial sie przyjemnie:)

      Ja od suszarki wiele nie wymagam, ale taka opcja dodatkowa jest naprawde przydatna:)))

      Delete
  8. Płyn z loreala jest bardzo popularny i zbiera same dobre opinie, w końcu kupie ;)

    ReplyDelete
  9. bardzo konkretnie Kochana ! ja też bardzo lubię tą odżywkę ekspresowa Phyto:) w ogóle lubię Phyto:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja polubilam sie z ta odzywka i troche jeszcze z szamponem nawilzajacym, reszta mi nie odpowiada, ale przeciez nie probowaqlam wszystkiego.... co polecasz mi Droga Ines?:)

      Delete
  10. Twoja suszarka mnie zaintrygowała. Szczerze mówiąc nie wiedziałam, że są suszarki z taką funkcją :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. widzialam (oprocz mojej) jeszcze kilka podobnych, moze wkrotce o niej powiem cos wiecej, bo taka suszarka to dosyc wygodne rozwiazanie:))

      Delete
  11. płyn micelarny z L'oreal chodzi za mną i chodzi muszę go kupić ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. jesli chodzi.... to moze warto go kupic i sporobowac:))

      Delete
  12. Wkład do suszarki? Pierwsze słyszę! ;)

    ReplyDelete
  13. Chyba ze mna zle bo ja nie znam zadnego z tych produktow ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. i o to wlasnie chodzi w czytaniu blogow:D wiele przed Nami w tym temacie:)))

      Delete
  14. Ten krem Divine, miałam mnóstwo próbek, byłam bardzo zadowolona, ale moja skóra jest dojrzała i bardzo sucha, może dlatego. :) Ale ten wkład do suszarki? W jakim celu? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. wlasnie, inne potrzeby skory i co dla mnie bylo nie bardzo, u Ciebie moze sie doskonale sprawdzac:))
      ten wklad to taka twarda gabka (?), ktora w srodku ma jakies dobroczynne olejki i witaminy, ktore to pod wlywem ciepla dostaja sie do wlosow, by je pielegnowac:))

      Delete
  15. Micel z Loreala niestety dla mnie był kiepski bo szczypal w oczy.
    Widzę ze markę z naszego dm'u lubisz - alterre i alvere. Żele pod prysznic tez z tej marki lubię

    ReplyDelete
    Replies
    1. micela uzywam tylko do twarzy, ale jak to bywa z takimi specyfikami, moze niestety podraznic oczy :/
      chyba z alterry i alverde najbardziej lubie olejki do ciala:)

      Delete
  16. Z mydeł Alterry od dawna lubię różane i lawendowe - ostatnio bardziej lawendowe. Konwaliowe tez lubię, a koszmarek to dla mnie to nagietkowe.

    ReplyDelete
    Replies
    1. konwaliowe jakos mi dziwnie pachnie, a lawendowego w tym momencie nie kojarze, choc na 99% go mialam:)) rozane jest suuuper:)))

      Delete
  17. Też dążę do minimalizmu i szczerze powiedziawszy od początku roku bardzo dobrze mi idzie. :) (o kolorówce nic nie mówię - jedyną rzecz, którą zużywam są tusze do rzęs - reszta chyba nigdy się nie skończy :P)
    Z Alterry mam mydełko konwaliowe chyba. Ale nie używałam go jeszcze do mycia rąk, a do... rzeźbienia w nim! :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. dla mnie kolorowka jest nie do zuzycia, chyba ze szminka lub blyszczyk:P wlasnie teraz uzywam mydelka konwaliowego, ale jakos tak srednio pachnie...
      jestes rzazbiarka w mydle?:P #interesujace

      Delete
    2. Zajęcia w szkole :D A w Białym Jeleniu ciężko się rzeźbi, bo jeden niedobry ruch i po mydle. :D

      Delete
  18. Przyznam że nie miałam nigdy niczego z tego grona :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. bywa:)) niektorym z nich , np glince Rhassoul warto sie przyjrzec:))

      Delete

Czekam na te kilka badz kilkanascie znakow, ktore potwierdza, ze tutaj bylas/es. Nie dodawaj linkow, sama Cie znajde:P Dziekuje! :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...