Mamy juz wrzesien, tak tak.....wlasciwie to zblizamy sie wielkimi krokami do zimy.....
A co u mnie??? Wrzesniowe migdalki ( BARDZO DZIEKUJE TYM, KTORZY DORADZALI JAK LECZYC, bo rada lekarza bylo tylko " Wez P-A-R-A-C-E-T-A-M-O-L")
Poza tym, jakims cudem (cud zwany Internet i jego niecne promocje!) w moje rece dostalo sie kilka nowych kosmetykow pielegnacyjno-kolorowych....
Oto one
Cos, co od dawna chcialam miec:
*gabka Konjac (ok. £6), ktorej do towarzystwa kupilam zel Vichy (ok. £10 za 400ml, odpowiedni do skory wrazliwej, bez scierajacych drobinek, ktore byly w jego poprzedniej wersji ).
