Showing posts with label Emma Hardie. Show all posts
Showing posts with label Emma Hardie. Show all posts

10 October 2014

Moja wieczorna pielegnacja twarzy / My evening skincare routine


Dzisiaj chcialabym was zaprosic na  post dotyczacy  MOJEJ PODSTAWOWEJ PIELEGNACJI WIECZORNEJ oraz przedstawienie kilku produktow, ktorym holduje oraz tych, ktore tylko zuzywam....

Przedstawione tutaj produkty sa przykladowe (choc to silna zaloga!:P), bo w ramach wymiennosci i  dostosowania produktow do potrzeb mojej skory, a takze  mojego widzimisie, wystepuje rotacja...

PODSTAWY POZOSTAJA TE SAME:

I. DEMAKIJAZ / OCZYSZCZANIE.
 Ia Demakijaz wstepny.
 Ib Oczyszczanie wlasciwe.
 Ic  Delikatny piling (jesli uznam, ze jest potrzebny).
 Id Micel, czyli do-oczyszczanie i nawilzenie.

II TONIZOWANIE.
IIa Tonizowanie, krok ktory ma pomoc wprowadzic rownowage pomiedzy oczyszczaniem a pozniejsza pielegnacja i  nawodnic skore. (Na chwile obecna nie stosuje tonikow zluszczajacych czy rozjasniajacych )

III. PIELEGNACJA WLASCIWA.
IIIa. Pielegnacja okolic oczu.
IIIb. Serum lub olejek.
IIIc Krem na noc.
IIId Balsam na usta (zazwyczaj zaraz przed snem).





(Ia) Jesli mam na twarzy makijaz lub chocby makijaz oczu,  to do DEMAKIJAZU WSTEPNEGO uzywam  plynu do usywania makijazu oczu lub takiego do calej twarzy np. 2 in 1 Make-up remover z Garniera (na zdjeciu) lub Gentle Eye Make-Up Remover z L'oreala. Nie mam w tym wzgledzie swojego ulubienca, zwyczajnie nie chce podczas demakijazu wlaswciwego  rozcierac niepotrzebnie tusz po calej twarzy i wmasowywac podklad, puder i cala reszte w skore, bo i po co:))

(Ib) OCZYSZCZANIE WLASCIWE, to na chwile obecna to balsam oczyszczajacy (cleansing balm), najlepiej na bazie olejow lub tzw. hot cloth cleanser, ktory osobiscie nie stosuje 'na cieplo" ani tez ze szmatka muslinowa. Dla mnie to zdecydowanie za wiele... Wmasowuje np. Moringa Cleansing Balm marki Emma Hardie (na zdjeciu) albo Rosa Centifolia Hot Cloth Cleanser marki REN. Oba produkty bardzo lubie i stosuje je wymiennie, bo czasem produkt z EH jest dla skory zbyt bogaty, ale nadaje sie idelanie jako produkt 2w1 w dni calkowicie niemakijazowe, kiedy zostawiam go na skorze na dluzsza chwile jako maske.

(Ic) W zaleznosci od potrzeb mojej skory, wykonuje DELIKATNY PILING. Czasem jest  to gabka silikonowa, czasem Jojoba &Gingeseng Exfoliating Face Cleanser z JMO (na zdjeciu, RECENZJA), czasem piling enzymatyczny....

(Id) Ostatnim krokiem oczyszczenia, zazwyczaj jest MICEL. W tym przypadku, zaleznie od potrzeb a czasem mojego widzimisie, stosuje np. Micellar Cleansing Water z Garniera (na zdjeciu), plyn micelarny z Uriage (moj ulubiony!), czy tez wode micelarna 3w1 z Nivea lub inne.


(IIa) TONIZOWANIE. Tutaj dobrze u mnie sie sprawdzaja wody rozane, np. widoczna na zdjeciu woda rozana marki Ikarov, Organic Ancient Rose Florar Water z Sanoflore, czy tez woda rozana spozywcza z KTC. Jesli tonik/woda rozana/hydrolat jest w zwyklej butelce, przelewam do takiej z atomizerem. Czasem tez wieczorem uzywam wody Uriage, winogronowej z Caudalie lub Serozinc z La Roche-Posay.
Wierze, ze nawodnienie skory, powoduje latwiejsze rozprowadzenie  kolejnych produktow pielegnacji.

(IIIa) PIELEGNACJA OKOLIC OCZU to jeden z trudniejszych etapow, a to dlatego ze nie mam ulubionego kremu pod oczy. Jestem w trakcie zuzywania kremu Wonder Eye Cream z Balance Me (4x7ml mini, na zdjeciu), ktory  daje dobre rezultaty, ale czasem mam wrazenie, ze tylko spina moja skore wokol oczu.  Ciezko mi sie wobec tego okreslic, ale na pewno wiem, ze nie jest wart ceny regularnej... chyba, ze cos sie zmieni po zuzyciu wszystkich probek... Dodam, ze tubka z czasem uniemozliwia wycisnecie produktu, wiec warto przelozyc go do sloiczka.


(IIIb) SERUM LUB OLEJEK albo serum w formie olejku, to chyba najprzyjemniejszy krok w moim wieczornym rytuale, a samo Cellular Radiance Serum marki A'kin to mistrz w swojej klasie.

(IIIc) KREM NA NOC to u mnie obecnie Madara Deep Moisture Cream (na zdjeciu), ktory nie jest typowym kremem na noc, ale dobrze sie dogaduje z olejkiem z A'kin. I obecnie mi wystarcza, nie wiem jak bedzie gdy przyjda chlodniejsze dni i noce...

(IIId) USTA to tak, jak widzicie balsam  Apicosma z Melvity (na zdjeciu) albo Eight Hour Cream marki Elizabeth Arden, badz tez balsamy ochronne w sztyfcie z Burt's Bees. Uzywam tez slynnego Nuxe, ale nie jest on moim faworytem.

Tak oto przedstawia sie moj wieczorny rytual pielegnacyjny, ktory jak widzicie nie jest ani zbyt skomplikowany (chyba, ze tak dla Was wyglada?)  ani uciazliwy, jesli chodzi o czas jego trwania.

Wszystko idzie rach-ciach:P, ale chcialabym wprowadzic wiecej produktow skupiajacych uwage na moich naczynkach i jakis tonik, czy inny specyfik, ktory pomoze pozbyc sie dwoch przebarwien, ktore nie sa super widoczne, ale mnie.... grrr!!... no wlasnie:P

Co myslicie o moich etapach pielegnacji?
 Jak to wyglada u Was? 
Co sie u Was sprawdza, a co nie?

Mysle, ze to jest dobry czas i miejsce, bysmy mogly podzielic sie naszymi sposobami na wieczorna pielegnacje  (moja juz znacie!), piszcie tutaj, a jesli robilyscie juz podobne posty, wrzuccie linki (takie pomocne sa zawswze mile widziane) ...

Dziekuje Wam serdecznie za uwage i do zobaczenia na Waszych blogach:)))

Psyt. Od dzisiaj bede sie starala,m by pojawial sie chocby jeden post w tygodniu, z zalozenia bedzie to czwartek:))) Zobaczymy, czy sie uda.... Jak myslicie?:P

Hunger (For Beauty)





23 January 2014

13 UKOCHANCOW W ROKU 2013: pielegnacja

To juz ostatnia czesc sagi o Ukochancach. Teraz czeka mnie juz tylko szalenstwo nowosci ..... zaraz po zuzyciu zapasow:P

Zeby wszystko szlo, jak nalezy powinnam zaczac od oczyszczania twarzy, wiec niech to bedzie Emma Hardie Amazing Face Moringa Cleansing Balm (tutaj: opakowanie 100ml). Produkt ma zdecydowana wade: pudelko, szczegolnie przy tych duzych pojemnosciach, pudelko nie spelnia swojej roli = nie dokreca sie i nie chroni produktu, ktory zlozony w glownej mierze z olejow ma tendencje do wyplywania... Wyglada to tak, jak wyglada:/ Sam produkt luubie, bo moge go zastosowac takze jako maske na  kilkanascie miniut przed myciem i moja skora staje sie bardziej odzywiona. Zapachu nie lubie, ale da sie przetrzymac i przyzwyczaic, majac na uwadze to jak dziala. Niestety wiekszosc produktow do oczyszczania twarzy pozostawia moja skore sciagneta,a Emma nie wiec wybaczam jej te kilka niedogodnosci :))  


Teraz przejdzmy do jednego z moich faworytow tego zestawienia. Wszyscy kochaja Bioderme, a ja kocham wode micelarna z Uriage (tu:do skory normalnej i mieszanej).Zmywa szybko, bez uczucia sciagniecia czy wysuszenia, a zapach jest znosny, nawet przyjemny:)


Tonizuje sie tonikiem z Pat&Rub, o ktorym napisze wiecej juz wkrotce:) Jednak wolalabym, by byl w psikaczu:))



Skore w razie potrzeby zraszam woda termalna Uriage lub woda winogronowa Caudalie.



Jesli moja skora potrzebuje odzywienia i oczyszczenia, posilkuje sie 100% glinka Rhassoul marki Moroccan Natural  (dodaje do niej zawsze kilka-kilkanascie kropel oleju arganowego, by nie wysychala na twarzy. 


Niestety nie udalo mi sie wybrac ulubionego kremu na dzien czy na noc, ale moge powiedziec ze Pure Alchemy Cellular Radiance serum marki A'kin, sprawdza sie bardzo dobrze. Az milo czasem spojrzec rano w lustro:)) 


Staralam sie pamietac o filtrowaniu, a najbardziej odpowiednim produktem stal sie Mattifying Face Fluid Dry Touch z Vichy. Podobno go wycofuja;/, czy moze to tylko plotki?



W naszym domu zagoscila na dobre Alterra, w postaci mydelek . Moje ulubione to mydelko pomaranczowe a chyba ciut ladniej pachnie mydelko rozane:))
UWAGA! Zapach mydelka oliwkowe moim zdaniem jest nie do zniesienia, ale wlasciwie co kto lubi:P


Olejki do pielegnacji ciala i wlosow, ktore zawojowaly moja  lazienke. Tylko przykladu: olejek z Malwa (Alverde), olejek z Arnika oraz Olejek z Migdalem i Papaja (Alterra). Oczywiscie nie moge zapomniec o olejku do wlosow z Alverde (recenzja KLIK



Do biustu: ujedrniajacy balsam do biustu i dekoltu z Pat&Rub. Odpowiednia konsystencja, opakowanie z pompka (niestety nie widac, kiedy koniec:/), calkiem przyjemny zapach:)  



Do wlosow: balsam pielegnacyjny  Capitavit z krakowskiego Herbapolu. Mam wrazenie, ze jeszcze za wczesnie, by rozliczac producenta z jego obietnic, ale lubie bo: wlosy sa bardziej sypkie, lepiej sie ukladaja i rozczesuja, ciekawie pachna:P
Opakowanie mogloby byc bardziej poreczne, ale o tym w innym miejscu i czasie:)




Do rak i paznokci: masc ochronna z witamina A (Hasco-Lek) oraz balsam do paznokci 2x5 (Herba Studio). Masc-oczywiscie tylko w domu, bo to tluscioszek, a balsam do paznokci whenever-wherever (jak kiedys spiewala Szakira:D).



Juz na sam koniec, ale rownie wazne: plyny do ust z Dentyl Active (od lewej:smooth mint i fresh clove). Zdaje sobie sprawe, ze  wedlug niektorych z Was, plyn do ust nie wpisuje sie w wymogi blogu urodowego, ale ze moim zdaniem zobaki (czyt. zeby) sa wazne, to lubie miec dobry plyn, ktory do tego jest przyjemny w smaku a nie pali jamy ustnej. 



Troskliwa rodzinka:P




Jak sie Wam podobaja moi Ukochancy ubieglego roku?? Znacie i nie/kochacie? A moze macie ochote, ktorys z nich sprobowac? No ktory?:D


Na sam juz koniec, mam do Was pytanie, ale ze nie chce rozpraszac Was tutaj, zapraszam na Facebooka. Tam sie mozna rozgadac, a nie musicie mnie polubywac:)) Jeszcze nie....:PPPPP

Hunger For Beauty na Facebooku (niestety, nie wiem, jak wkleic te DFT%GHHG&&&%^%$ fajsbukowa ikonke:/)


Do napisania!
Hunger:)

17 January 2014

13 UKOCHANCOW W ROKU 2013: akcesoria


Dzisiaj zapraszam na jeden z trzech postow podsumowujacych rok 2013.
Zaczne moze troche nietypowo, bo od przedstawienia Wam mojego zestawu akcesoriow, ktore towarzyszyly mi  w tym  w ubiegym roku.

Od razu informuje, nie bede sie rozpisywac, co by sie dalo przebrnac bez szwanku przez post:P Jesli dany produkt doczekal sie recenzji, bedzie link:)

Nie sposob nie zaczac od malej rewolucji w moim sposobie suszenia pedzli, a mowa tu o drzewku-suszarce o wdziecznej nazwie Benjabelle:)  Zapraszam do recenzji KLIK 



Kontynuujac moja podroz przez swiat ulubionych akcesoriow 2013, przedstawiam Wam  moj depilator Braun (staruszek kupiony jeszcze w 2012). 
Nie, nie jest to urzadzenie, ktore cudem i bezbolesnie usuwa wszystkie wloski za jednym posunieciem/przesunieciem. Jesli tego sie spodziewalyscie, musicie poszukac innej recenzji:P Widze w nim wady!, ale jego posiadanie przyspiesza caly proces pozbywania sie noznego owlosienia, a bajerek-swiatelko okazuje sie niezbedne:)
Mam kilka pomyslow, jak mozna go ulepszyc...Tylko, kto mnie wyslucha?:P



Grzebyczek MAC i penseta/pinceta Shavata, narzedzia poreczne i trwale. Powiem wprost: niezbedne!!:D



Szmatka z mikrofibry (tu: Emma Hardie), ale marka nie ma wiekszego znaczenia.... byle nie byla muslinowa, bo to zbyt ciezki kaliber dla mojej skory. Wlasciwie na twarzy stosuje ja przede wszystkim do wzmozenia dzialania masek (= zwilzam sciereczke letnia wodza, odciskam nadmiar, przykladam gdzie chce przylozyc i sie relaksuje. Wazne, zeby nie pocierac i by nie byla zbyt goraca ani zimna #mojafilozofia:D


Pedzlowe osobistosci: MAC 130 prawie do wszystkiego oprocz malowania oczu:P , bo w tym go zastepuje  MAC 217, a MAC 188  u mnie jest idealny do rozu:)


A zeby nie bylo im nudno: zazwyczaj do podkladu  Zoeva Stippling 125, do rozu/pudru i prawie wszystkiego innego Hakuhodo S103 oraz do wczesnej fazy konturowania Zoeva Face Shape 110.



 Na sam juz koniec pedzel glownie do korektora: Hakuhodo G542L (wlosie syntetyczne, sprezyste, przyjemne w uzyciu) 


Pojemnik Flo, czyli pewno wszystkim znany transporterek na perfumy. Idealnie pasuje do torebki, ktora pokazywalam tutaj KLIK:) Wiem, ze jest jeszcze taki o nazwie Travalo i kilka podobnych, musze sobie jeszcze kupic chocby dwa:)))



A tak wyglada cala wesola gromadka:) 


Cos Was moze szczegolnie zainteresowalo? No i co nastepne? Ulubiency z kolorowki, czy moze ci pielegnacyjni?


P.S.Juz na sam koniec, chcialabym bardzo serdecznie podziekowac Anecie z bloga Kosmetyczne przemyslenia Anety, dzieki ktorej nie umknal mi film "JFK" (1991). Wszystko w nim jest doskonale: od fabuly po absade. Dziekuje!

P.S' Nie wiem skad mi sie wzielo okreslenie "Ukochancy". Ostatnio tak mi sie napisalo w jednym z komentarzy i stwierdzilam, ze takim wlasnie okresleniem podsumuje to, co mi sprzyjalo kosmetycznie w minionym roku :)

Dziekuje Wam za wizyte i pogaduchy! 

H for Hunger

5 January 2014

W swiatecznym klimacie - prezenty i przece-n(t)y

Witajcie w Nowym Roku!!!!

Zastanawialam sie dlugo,  jakim postem rozpoczac....
Ulubiency 2013 sa w trakcie tworzenia, ale ciezko mi wybrac... pewno same rozumiecie :))
Zdecydowalam, ze podziele sie z Wami tym, co kosmetycznego dostalam  po choinke i zdobylam na wyprzedazach przez ostatnie tygodnie.

Niech was nie zraza mala czcionka:)) Do boju!!

Na poczatek, chcialabym zaprezentowac Wam piekna paletke ze Stili "Snow Angel Color Palette", ktora udalo mi sie kupic.... uwaga!uwaga! za ok £7, a wraz z nia zelowy eyeliner w odcieniu Jade za ok £4. Z kosmetykami Stila nigdy nie bylo mi po drodze, ale doszlam do wniosku, ze czasem warto zaryzykowac i kupic:))



Ponizsze zdjecie , to owoc kolejnego kuszenia, skonczyly mi sie olejki do twarzy, a ten chcialam bardzo sprobowac. Pojawila sie okazja, wiec skorzystalam i kupilam ten oto olejek z dzikiej rozy i maske marki Pai:)))


Zestaw Bialy Jelen, ktory dostalam w prezencie, a w nim szampon, emulsja do higieny intymnej, zel do mycia twarzy oraz zel pod prysznic. Czytalam o nich troche na Waszych blogach, wiec ciesze sie, ze znalazl sie pod moja choinka:))


Paletka Naked 3, takze znalazlam pod Drzewkiem, a ktora planowalam kupic. Zapewne widzialyscie juz swatche, ale pewno skusze sie na swoja recenzje, bo recenzji  nigdy za wiele:))


 Moj Mikolaj wiedzial, jak bardzo lubie Emma Hardie Cleansing balm, wiec dostalam zestaw miniatur Emma Hardie w bialej funkcjonalnej kosmetyczce (Moringa Cleansing Balm, Hydra Body Oil - 50ml, Luxurius Body Cleanser - 100ml, Intense Body Lotion - 100ml, Hand&Nail Treatment - 15ml, Age Support Cream - 15ml, Rejuvenating Night Cream - 15ml oraz dwustronna sciereczka z  muslinu i mikrofibry)


Pozostajac w klimacie swiatecznym,  Mikolaj, przyczynil sie do zakupu pudru brazujacego La Prairie. 
Wymiana mysli na jego temat z Hexx (Dziekuje!), utwierdzila mnie, ze produkt wart uwagi, potem pozostal problem czy kolorystycznie bedzie odpowiedni.... Mikolaj  w mig rozwial wszelkie watpliwosci:)))


 Po przeczytaniu kilku recenzji u Hexx ( i probkach:P), poczulam sie na tyle zaintrygowana, ze zdobylam moj  pierwszy zestaw miniaturek z Filorgi:))) Oj, dlugo nan polowalam, dlugo!!  Na zdjeciu widzicie takze  pedzel do cieni MAC 239, zel do brwi z Gosha oraz trzy swinki szminki, ktore pokaze przy najblizszej okazji:) 


Ostatnim z prezentow, ale nie tych choinkowych, tylko takich zwyczajnych przyokazyjnych:P, jest klasyczna czarna torebka z Tuli. Blizej jej do tych malych, zdjecie troche wyolbrzymia:P Zerknijcie na strone producenta, jesli Was zainteresowala.



Krem pod oczy Christian Breton (plus mini plyn do demakijazu oraz probka kremu ze zlotem i kawiorem:P). Czytalam o nim u Czarnej Ines i bylam przekonana, ze nigdzie go nie spotkam, a tu  przypadkiem sie pojawil w lokalnym TK Maxxie :)))


Ponizej widzicie dwa produkty marki Cetaphil: delikatny krem-zel do mycia oraz lekki krem do skory wrazliwej (przypadkowy zakup w Asdzie za ok£1/kazdy), a kolejne kosmetyki to micel z Caudalie i  micel z Avene oraz hydrolat rozany z Sanoflore. 



Po dluuuugim uzytkowaniu, moj Tangle Teaser (wersja oryginal) przestal nadawac sie do uzytku (nie, nie traktowalam go zle; nie, nie mialam podroby!), wiec zdecydowalam sie na zakup szczotki Michel Mercier Professionnel, ktora oprocz tego ze bazuje na podobnej idei co TT i ma raczke, z TT  ma niewiele wspolnego:/ Mam drugi TT (rozowy:P), wiec planuje porownanie tych gagatkow:P
Kupilam tez dwa olejki Extraordinary Oil do wlosow Elvive z L'Oreal (£3/kazdy), ktore maja pomoc ujarzmic moje wlosy w czasie niepogody.



Kolejne  skarby..zacznijmy od najwiekszego, to Skin Nourishing Milk Bath z Elemisu (mozna go stosowac tez jako balsam i tak wlasnie planuje), drenujacy olejek z Pat&Rub (w trakcie lub po kapieli, piekny zapach!), salonowy rozmiar organicznego olejku do paznokci Dadi'Oil (bede sie nim dzielic, bo zycia mi sie starczy na zuzycie:P), olejek do kominka z The body Shop (dzieki ofercie z gazety, kupilam go za calego £1)... no i na sam koniec lakiery: 2x Gosh (od lewej), 3x Barry M i na koniec 2x Deborah Lippmann (plus jeden sie zapodzial, ale miejmy nadzieje, ze nie na dlugo:P)


Nasam koniec przedstawiam Wam Rose Petal salve (wszechstronna? masc z platkow rozy) i 4 miniaturki z Clarinsa, marki z ktora chce sie zaprzyjaznic, ale ciezki mi jakos idzie..... Poleccie cos sprawdzonego:))) 



To by bylo na tyle, a nie... nie...  pokaze Wam jeszcze mojej zakupy z PL, ale to moze nie dzisiaj :) Niektore z Was moga byc zainteresowane:)) Sama chlone posty, ktore prezentuja Nasze rodzime produkty, kupione przez UK-blogerki:D

Dziekuje Wam za uwage i jesli znacie jakis kosmetyk z ww. gromadki, bede wdzieczna za opinie!!!!

Raz jeszcze, zycze Nam Szesliwego Nowego Roku!!!!

P.S. Lece ogladac "Polowanie na Czerwony Pazdziernik". Milego wieczoru:)

Wasza Hunger.



15 July 2013

urodowe JE T'AIME ostatnich miesiecy

Na chwile koniec z prywata! Czas na kosmetyyyyki, a dokadnie na te warte uwagi :))  Moi ulubiency nie zmieniaja sie co miesiac, wiec trudno by mi bylo wstawiac tego typu posty az tak czesto. Wiem juz, ze  pewnych produktow  zapomnialam uwiecznic na zdjeciach :P, wiec wrzuce Wam linki do recenzji (jesli takowe juz  istnieja) albo napisze o nich wkrotce:)
By poczytac o moich poprzednich ulubiencach,  wystarczy kliknac fraze "ULUBIENCY/FAVOuRITES"

Zapraszam....

PIELEGNACJA TWARZY
  • balsam do oczyszczania twarzy Natural Lift&Sculp Moringa Cleansing Balm (Emma Hardie, 15ml). Tak, pisalam juz o nim w moim denku.Tak, to ciagle to samo, prawie puste opakowanie, ale ze nie mam jeszcze nowego a musialam Wam je pokazac w ulubiencach .... zjawia sie ponownie:)) WIECEJ SZCZEGOLOW JUZ WKROTCE.
  • maska Glycolactic Skin Reneval Peel Mask (REN, 15ml). Moje 15 ml wystarcza na dosyc dlugo, bo uzywam jej tylko na okolice brody. Kupuje duza butle! WIECEJ SZCZEGOLOW JUZ WKROTCE. 

PIELEGNACJA CIALA I DLONI tez:)
  • nawilzajacy zel pod prysznic tropikalna bergamotka (Organic Surge, 250ml). Dla kilku z Was, ktore pamietaja WPIS ZAKUPOWY, gdzie pisalam o zamiarze przeznaczenia go do mycia glowy, moze wydac sie niezrozumialym nieumieszczenie go w powyzszym dziale wlosowym. Na wlosy rowniez sie sprawdzi, ale jest zbyt mocny jesli chodzi o  skore glowy. Olejow z wlosow sam nie usunie, ale te naturalna bariere  na skorze glowy i owszem. Nie mam mu nic do zarzucenia, bo producent nie mowi nic o myciu nim wlosow. Skore ciala zmywa idealnie, pieknie pachnie, odswieza, nie lepi sie, jest wydajny i tani.
  • odzywczy krem do ciala do skory suchej i bardzo suchej (Madara, 150ml, teraz jest w nowym zielonym opakowaniu). Mam dosyc trudny zwiazek z ta marka. Dwa  produkty Madary  pojawily sie w serii "Niekonczaca sie kosmetyczna udreka".... Balsam jest dosyc tresciwy, ale tez puchaty, calkiem dobrze nawilza i szybko sie wchlania, jak na produkt naturalny. Czasem, gdy chce czegos wiecej:P mieszam go z witamian E w olejku i dopiero taka maz nakladam np. na kolana lub lokcie. Zawiera rokitnik (romzarynowiec), ktory podobno dobrze wlywa na rogowacenie okolomieszkowe. 
  • olejek granat i awokado (Alterra, 150ml). Przyjemny produkt do nalozenie tuz po kapieli na mokra skore. Nie ma pompki, ale  otwor jest na tyle maly, ze za duzo sie nie wylewa. Pieknie pachnie:)
  • olej z nasion baobabu (E-Naturalne, 60ml). Ten produkt jak do tej pory stosowalam przede wszystkim do rak. Szybko sie wchlania i dobrze nawilza.  WIECEJ SZCZEGOLOW JUZ WKROTCE. 

PIELEGNACJA WLOSOW
  • olejek do wlosow Healing Oil Treatment (Macadamia Natural Oil, 125ml). To jeden z tym produktow do ktorego nie od razu zapalalam milosci, uzywalam od czasu do czasu, ale bylam troche obrazona na nazywanie go natural (i nadal jestem!).Wlosy po jego uzyciu sa miekkie i dobrze sie ukladaja.
  • olejek do wlosow Hulie de  Palme (Leonor Greyl, 25ml). To olejek, ktoreo uzywamy przed myciem wlosow, ale nie ma tu niebezpieczenstwa przeciazenia ich (choc moze niektorym sie to uda...). Zazwyczaj ma postac stala, ale w okresie letnim musimy ostroznie wylewac zawartosc bo jest dosyc wodnisty  i latwo go rozlac. 

KOLOR 
(TWARZ, USTA, PAZNOKCIE)
  • roz Blushbaby  (MAC). Wykonczenie sheertone pozwala  nalozyc go bardzo delikatnie, ale przy kilku warstwach staje sie dosyc wyrazny. 
  • ciastek do brwi Gaze (Illamasqua). Recenzja TUTAJ
  • blyszczyk Mineral Sultry Seduction Lip Plumper (Rachel K), wiecej o nim  znajdziecie TUTAJ. Najbardziej uniwersalny ze wszystkich trzech, mimo ze z drobinkami to polysk wyglada bardzo naturalnie. 
  • blyszczyk Color Saturation (MAC) byl moim swiatecznym prezentem. Jego i jego wspoltowarzyszy mozecie  zobaczyc  TUTAJ. Idealna pojemnosc produktu, wykonczenie (cremesheen glass- nadaje delikatny kolor i polysk, ale gdy trzeba... to mozna i z przytupem stworzyc mocny makijaz ust), aplikator (w ksztlacie kroliczej lapki:P) i kolor!!!! choc oczywiscie kolor nie kazdej z Was przypadnie do gustu......
  • pomadka Dare You (MAC), ktora w calej okazalosci mozecie obejrzec w TYM POSCIE
  • lakier Happily Ever After (Essie, 15ml). To moje wyobrazenie i ucielesnienie  czystych, zadbanych, wypielegnowanych paznokci. 
  •  utrwalacz/wysuszacz do paznokci Dry Fast Top Coat Seche Vite (Seche).  Robi to co ma robic, tylko dosyc szybko gestnieje i zostaje jakas tam ilosc nie do  zuzycia...  chyba, ze znajde jakies cudo do regeneracji tego cuda :P


NARZEDZIA
  • platki kosmetyczne (Asda). Wiem, wiem- zwykla sprawa, ale  dla mnie wazne ze sa  duze,  tanie i wydajne.
  • pedzel 130 (MAC). Uzywam do podkladu (gdy mam wiecej czasu:P), ale takze do roztarcia granic, do poprawek, do rozu.... WIECEJ SZCZEGOLOW JUZ WKROTCE. 
  • pedzel 125 Stippling (Zoeva). Uzywam go do plynnego podkladu. Bardzo chcialam kupic  MACa 187, ktory kosztuje zawrotne £33.50, wiec gdy na horyzoncie pojawil sie ten, z lekkim wahaniem ale jednak go kupilam i nie zaluje. WIECEJ SZCZEGOLOW JUZ WKROTCE. 
  • pedzel 110 Face Shape (Zoeva). To zbite malenstwo wykorzystuje, gdy  chce mocnej podkreslic kontury twarzy. Jest super. WIECEJ SZCZEGOLOW JUZ WKROTCE. 
  • drzewko Benjabelle,  o ktorym rozpisalam sie TUTAJ. Jedyne, co bym teraz zmienila to kolor - z rozowego na bialy, ktory wydaje mi sie bardziej uniwersalny :))


Dziekuje Wam za uwage i mam nadzieje, ze jesli kupicie ktorys z powyzszych produktow, to sprawdzi sie tak samo dobrze jak i  u mnie :)))

 KONIECZNIE MI NAPISZCIE O WASZYCH ULUBIENCACH!!!!

H for Hunger pozdrawia!

Przydatne linki:
Prezentacja i recenzja blyszczykow marki Rachel K.
Prezentacja i recenzja 6ciu czerwonych pomadek z MACa.
Prezentacja i recenzja "suszarki" na pedzle- drzewka Benjabelle.

3 July 2013

rozstania..... i powroty, czyli DENKO PO RAZ TRZECI

Znowu DENKO, jak sie ciesze:))) A ze dosyc male, to lepiej dla Was... Kto by tyyyyle czytal:P
Dzisiaj bedzie o dziewieciu  produktach, a dwa z nich to prawdziwe perelki wsrod moich kosmetykow:) 

Zapraszam!

CIALO I WLOSY
  • kremowy zel pod prysznic Clean On Me (Soap&Glory, 500ml) - Podoba mi sie stylistyka  opakowania i doceniam funcjonalnosc (pompka), ale to tyle, co moge powiedziec dobrego o tym produkcie.  Po uzyciu nawet niewielkiej ilosci moja skora doswiadcza tego dziwnego, nieprzyjemnego uczucia lepkosci, a zapach (slodki, pudrowy, zbyt bogaty, wrecz duszacy) jest do zniesienia tylko w malych ilosciach, dlatego uzywamy go do rak. POWROT? NIE PLANUJE, ale chce sprobowac skrabow* do ciala tej marki...moze beda bardziej znosne. Na poczatek kupie miniaturke:P
  • szampon do wszystkich rodzajow wlosow (Cien, 500ml) -  Uzywam go do zmywania olejow z wlosow (unikam skory glowy) i w tej roli dobrze sie sprawdza. Jest tani, kosztuje ok. £1 albo i mniej, czego chciec wiecej?!  POWROT? TAK, ale na dana chwile mam jego zielona wersje, ktora bardziej mi odpowiada:) ........... tanie nie znaczy zle.........





TWARZ
  • pomadka ochronna Original Lip Care (DermaV10) - dla mnie jedna z lepszych! Musze to napisac: kosztowala £1 za dwie, a dostepna jest w Body Care, czyli  znowu ......... tanie nie znaczy zle......... :)  POWROT? TAK, zdecydowanie.
  • oczyszczajacy zel do mycia twarzy Normaderm (Vichy, 400ml) - byl moim ulubiencem, ale niestety zaczal siac spustoszenie-wysuszenie-uczulenie na mojej twarzy, nawet gdy uzywalam go tylko co kilka dni. POWROT? NIE PLANUJE. Mamy jeszcze druga butle, ktorej zuzycie zostawie mojemu N. albo zyzyjemy do ciala.
  • hydrolat oczarowy (Biochemia Urody). Zapach mi nie przeszkadzal, bo lubie rozne zielne zapachy, ale... Jest ale! Produkt przeznaczony jest do cery naczynkowej, podraznionej, tlustej..... niestety nie zauwazylam  pozytywnego dzialania, a  wydal mi sie zbyt mocny, podraznil moja skore. POWROT? NIE PLANUJE, ale zerkne na delikatniejsze hydrolaty dostepne w BU. Mam ten sam typ hydrolatu z E-Naturalne, wiec zastanawiam sie, czy bedzie podobny, czy moze delikatnieszy..... Moze porownanie?
  • Cleanse&Polish Hot Cloth Cleanser (Liz Earle, 100ml) - krem do zmywania twarzy przy dodatkowej pomocy szmatki muslinowej. Jest ok, zuzylam kilka opakowan, ale szmatke muslinowa odstawilam po tym, jak zaczela zle wplywac na stan mojej skory, moich naczynek!!! POWROT? NIE PLANUJE, bo znalazlam cos bardziej odpowiedniego, ale ze mam do zuzycia jeszcze jedno opakowanie to prawdopodobnie bedzie oddzielna recenzja :) 
  • krem-balsam do oczyszczania twarzy Amazing Face (Emma Hardie, 15ml) - To jest wlasnie ten produkt, ktory wydaje mi sie bardziej odpowiedni i bezpieczniejszy dla mojej skory :)))  W konsystencji przypomina bladozolta wazeline, ktora nakladamy (ja na zwilzona!) skore twarzy i wmasowujemy, by  usunac resztki makijazu i zanieczyszczen. Jest drogi, ale wydajny.  Zapach .... nie jest zly, ale mogloby go nie byc wcale:P :P  POWROT? TAK, zdecydowanie! No chyba, ze znajade cos lepszego to nie,... wiadomo:)
  • serum na dzien z witamina C (Elizabeth Grant, 30ml) -Bardzo przyjemnie pachnie, dobrze sie naklada, szybko wchlania, wspolgra z reszta nakladanych kosmetykow,  ale zadnych efektow w postaci rozjasnienia i rozswietlenia cery nie widze:/  POWROT? Raczej NIE PLANUJE.
  • krem-zel pod oczy opozniajacy starzenie, z trojpeptydami ( Tri-Pentox, 12,5ml) -  Trojpeptydy to sila napedowo-sprzedazowa ostatnich lat, a wglebiajac sie w temat...cos jest na rzeczy...pozytywnie! Niestety, nie w tym produkcie i nie u mnie (bo moze u ktorejs z Was, tak). Stosowalam go tak dlugo, na jak dlugo pozwalala pipetka (zostalo jeszcze sporo w srodku!), delikatnie nawilzal i napinal, ale jakos to szybko mijalo. Zbyt szybko jak na to, ze cena regularna to £43!!!! No i ta nie nabierajaca produkt pipetka:/ Dobrze, ze moj kupilam w TKMaxxie, cos za ok £7 POWROT? NIE PLANUJE.



To wszystko z moich zuzyc, ciesze sie, ze do pewnych produktow juz nie musze wracac, a kilka z nich mam tylko na pare uzyc i sio z nimi do kosza :P

Uzywalyscie ktores z kosmetykow tu przedstawionych? Moze macie odmienne zdanie...napiszcie:)))

Psyt. zmniejszylam czcionke z duzej na normalna, moze byc, czy moze teraz jest zbyt mala???? :)

Hunger!


*spolszczony 'scrub'

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...