Showing posts with label Nude. Show all posts
Showing posts with label Nude. Show all posts

15 January 2015

ulubiency trzech miesiecy (pazdziernik -> grudzien)

Heeej!
Niestety jestem ciagle w 2014 roku, szczegolnie jesli chodzi o ulubiencow:D
Dzisiaj kilka slow o  moim zdaniem wartych uwagi kosmetykach z przelomu  pazdzernika, listopada i grudnia.
Dodam tylko, ze wkrotce zaczna pojawiac sie posty ze swatchami (grr..jak ja tego slowa nie lubie!:P) kosmetykow kolorowych i ich recenzje. Mam nadzieje, ze na zdjeciach widac, o jaki produkt chodzi....

Zaczynamy!


Kredka do brwi w odcieniu 04 Espresso (Tom Ford) - nie jest to ideal, ale wlasnie w ostatnim czasie uzywalam jej najczesciej. Rysik choc gruby to wynik jego dzialania wpisuje sie idalnie w trend brwi  a'la Cara Delavingne :D

Szczotka z naturalnego wlosia  AirHedz Pro AHP12 (Kent) - UWAGA! Ta szczotka nie  zawiera wlosia syntetycznego, wiec do szybkiego a dokladniego przeczesania czupryny sie nie nadaje. Chodzi tu bardziej o wygladzenie wlosow, takie generalne ich mizianie:))

Jajko BeautyBlender - super przyjemna forma nakladania podkladu, a do tego podklad wyglada duuuzo delikatniej, jakos tak bardziej naturalnie. To tak wstepnie, bo na recenzje przyjdzie czas:))

Mydlo Solid (BeautyBlender) -  w moim przypadku domywa  pedzle i BeautyBlendera, do ktorego jest przeznaczony. Mozliwe, ze jego moc /niemoc  zalezy od uzytego podkladu. Potestuje z ciezszymi kalibrami i powiem wiecej:))

Lakier do wlosow  Elnett Satin ExtraStrenght/Extra Radiance (L'oreal) - dobrze trzyma fryzure i nie widac go na wlosach, nie powoduje uczulenia, co czesto sie zdarza, gdy uzywam lakieru (a staram sie jak najrzadziej!)

Blyszczyk do ust Color elixir w odcieniu 135 Raspberry Rapsody (Maybelline) - jest tlustawy na ustach i nie kazdy kolor kazdemu bedzie pasowac i tak samo sie nakladac, ale jesli juz trafimy na swoj odcien to milosc gwarantowana (tlustosc trzeba przebolec:P) Ja trafilam na 3 w porywach 4, ktore lubie:))

Matowy Blyszczyk do Ust Rouge Edition Velvet 02 Frambourjoise (Bourjois) - kolejny ulubieniec juz z tej serii, tym razem w kolorze malinowym.

The Sculpting Powder (Kevyn Aucoin) -nadal go oswajam, ale lubie efekt jaki daje na skorze:))

Pielegnacyjny balsam do ust  z Maslem Shea ( Pixi,  na dole zdjecia) - dodatkowo takze koloryzujacy, wiec lepiej aplikowac go przed lustrem:P Moim zdaniem bardzo bogaty, wiec lubie nalozyc go mala ilosc i wklepac w usta.



Olejki Migdal i Papaja oraz - uciety na zdjeciu-Brzoza i Pomarancza (Alterra) - sa przyjemne, ladnie pachna (wole je od Alverde!!!), dobrze nawilzaja. Glupota byloby pisac, czy samodzielne uzywanie brzozowo-pomaranczowego dziala na cellulit:P. Nie lubie w nich tych beznadziejnych pompek, bo olejek sie dziwnie z nich wylewa i nie chce trafic na reke:/ W tym przypadku wole zakretki! Czy chce kolejne? Hmm...

Perfect Cleansing Oil Face&Eyes (Nude) - jest taki jak lubie, ale lubie go uzywac bez pospiechu, by przy jego pomocy wykonac masaz i ucieszyc zmysly. Bardzo przyjemny proces i podoba mi sie, ze po dodaniu wody zmienia sie w mleczko, co nie jest cecha wszystkich  wstepnie oczyszczajacych (pre-cleanse) olejkow.

Kredka do ust (Alterra) -stosuje do brwi, ktorych dzieki niej nie ma wiecej (jestem slepa?), ale sa ciemniejsze i sprawiaja lepsze wrazenie:D

Rosehip BioRegenerate Oil (Pai Skincare) - tutaj z cala moca stwierdzam , ze  wlasnie chodzi o te marke i o dobrej jakosci skladniki. Nie pachnie rozami, tak jakbysmy sie ego spodziewali.. Jest szaleenie wydajny, dobrze sie wchlania, nie tlusci (choc nie ma moim zdaniem formy suchego olejku, to stosuje go tez rano), ale warto pamietac ze mniej-to-wiecej, bo to ciagle olejek:D

Gleboko nawilzajacy krem do suchej i bardzo suchej skory (Madara) -  dobry sklad, dla mnie idealny zapach zielska, jest na tyle lekki, ze nie czuje go na skorze, chyba ze naloze cos co spoteguje uczucie nawilzenia i natluszczenia. Ma pompke, ktore dziala bez zarzutu!

Renaissance Cleansing Gel (Oskia) - prawie tak samo przyjemny, jak olejek z Nude, tyle ze gestszy, wiec trzeba sie ciut przylozyc podczas masazu. Jedynie pompka sie troche zacina, ale to prawdopodbnie ze wzgledu na zbyt gesty produkt. Potrzebuje jeszcze chwili, by go dokonca opanowac:P

To wszyscy moi #ukochancy.Wybaczcie skroty myslowe, ale na pelne recenzje na pewno przyjdzie czas:))) Jesli Was cos szczegolnie zainteresowalo, dajcie znac, a recenzja pojawi sie szybciej:D

Jesli znacie te produkty i chcecie cos dodac na ich temat, serdecznie zapraszam do komentowania!

Do zobaczenia na Waszych blogach!!

Hunger (ForBeauty)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...