Dzisiaj ponownie chcialabym zaprosic Was na post zakupowy z Ojczyzny. Sadze, ze takie posty sa szczegolnie interesujace dla osob, ktore obecnie nie mieszkaja w Polsce. A wszystko to dzieki Iwetto oraz Hexx.
Raz jeszcze pieknie DZIEKUJE! :)
Zacznijmy moze od moich pierwszych zakupow z Pat&Rub.
- ekoAmpulka 3 - produkt przeznaczony do cery naczynkowej (30 ml). Juz nie moge doczekac sie pierwszego uzycia. Jedynie troche martwi mnie opakowanie: buteleczka z pipeta. Mam nadzieje, ze nie bedzie problemu z wydostanie produktu do ostatniej kropli :)
- Piling do biustu i dekoltu z drobinkami bambusa oraz Ujedrniajacy balsma do biustu i dekoltu (kupione w zestawie, pojemnosc to 150ml i 100 ml).
- Douglas Pedzel wachlarzykowaty 2B wykonany z syntetycznego wlosia 'toray'. Zobaczylam go w filmiku u Agnieszki i od razu mi sie spodobal. Dodam, ze pedzla o takim ksztalcie jeszcze nie mam :P
- Wibo Eliksir w odcieniach 04, 05, 07, 08 (4.2g/ kazda). Juz mam ich chyba 6 :D
- Essence Peel Off Base Coat (10 ml) - baza pod lakiery brokatowe, ktora ma ulatwiac usuwanie brokatu z plytki paznokcia. Powinna tez byc odpowiednia pod lakiery o wykonczeniu piaskowym.
Na ponizszym zdjeciu dosyc duze zaskoczenie, bo tego to ja sie w ogole nie spodziewalam (oprocz gabki do demakijazu) a Iwetto troche ponioslo :P
- Alterra, mydelka: nagietkowe i rozane. Rozane juz zajelo zaszczytne miejsce w lazience,
- BeBeauty Face Expert!v, plyn micelarny do demakijazu i tonizacji twarzy i oczu, do skory wrazliwej (200ml). Ten produkt takze zamieszkal juz w lazience,
- Isana, krem do ciala z 5% zawartoscia urea (150ml). Nigdy nie mialam nic tej marki, wiec mam nadzieje, ze pierwsze nasze spotkanie bedzie zachecalo do dalszych isanowych zakupow :)
- Calypso, natural Demake -up -gabeczki do demakiajzu,
- Bell Airflow Lotus Effect 13 (lakier). Wlasnie maluje teraz nim paznokcie :). Jak wyjda ladnie, to bedzie N.OT.D :P
- Celia, Nude 606 - pomadka, ktorej siostre:P opisywalam juz TUTAJ. Moze wybor odcienia ma znaczenie i ta okaze sie mniej lamliwa :)
Od Asi dodatkowo dostalam:
- Catrice 410 C'mon Chameleon - cien (odpowiednik MAC Club). Piekny, uwielbiam zielenie, ale ten jak nazwa wskazuje jest zielenia szczegolna, pomieszana z brazem, a zaleznie od swiatla dojrzymy w niej drugie albo i trzecie dno :),
- Mydlo naturalne cytrynowe (probka) oraz 2 saszetki kremu do rak. Jedna saszetka juz wczoraj ratowala moje dlonie,
- probki Pat&Rub, przy drogich malo znanych mi produktach nie chce wierzyc reklamie na slowo i kierowac sie tylko skladem, wiec mozliwosc przetestowania jest tu na wage zlotych (zazwyczaj kilkuset) :) Do tego wszedobylska w tych produktach cytryna, wymaga zaznajomienia sie chocby z zapachem.
Jestem niesamowicie zadowolona z zakupow i ciesze sie z prezentow oraz probek. Jesli Pat&Rub okaze sie strzalem w dziesiatke, to jestem zgubiona!!!:) Wybaczcie tylke tych usmieszkow, ale mamy dzisiaj ladna pogode, czuje sie troche lepiej, wiec radosc pojawia sie ot tak :DDD
A co zasililo ostatnio Wasze kosmetyczne zbiory??
A co zasililo ostatnio Wasze kosmetyczne zbiory??










