Showing posts with label Revlon. Show all posts
Showing posts with label Revlon. Show all posts

28 December 2014

miedzyswiateczne nowosci

Hej Ho!

Swieta, Swieta i..... nadal Swieta :D Kocham ten czas, mimo ze  to kolejny rok bez sniegu, a w tym roku dodatkowo walcze  z nieustajacym kaszlem... No coz, tak bywa....

Dzisiaj  kilka zakupow z tzw. koniecznosci, a reszta kupiona do towarzystwa :) Pod koniec listopada znow skusilam sie, by zamowic cos z iHerb ...i do tego czasu paczki nie ma. :( A musialam zmienic szampon, bo jednak Herbal Essences wysuszaja mi skore glowy na totalny wior. Czekalam czekalam, az wreszcie musialam kupic tu i teraz....

Zapraszam do dalszej czesci:)


  • delikatny szampon do wrazliwej skory glowy (Naked) - uzylam juz kilka razy, niestety albo za malo razy go  uzylam albo na mnie nie dziala, bo  nie zanotowalam zadnych zmian. 
Male szalenstwo w TKMaxxie, bo pojawily sie moje ulubione zele pod prysznic. Szamponow nie znam, ale kupilam by je wyprobowac:) Ceny byly naprawde kuszace:D
  • szampon nadajacy polysk (Organic Surge)
  • szampon nawilzajacy (Organic Surge)
  • otulajacy zel pod prysznic/comforting shower gel (Organic Surge)
  • lagodzacy zel pod prysznic/soothing shower gel  (Organic Surge)

Powyzej zakupy z Waitrose:
  • relaksujace maslo do ciala (SenSpa) - szalenstwo kontrolowane, bo rzadko mnie cos kusi w Waitrosie
  • emulsja/plyn do zmywania makijazu oczu Pure (Waitrose)
  • zel do mycia twarzy Pure (Waitrose) - wlasciwie to nie do konca chcialam kupic, ale wygrala ciekawosc
  • pasta pilingujaca do skory wrazliwej Pure (Waitrose) 
Wszystkie powyzsze produkty z Waitrose sa przeznaczony do skory wrazliwej i sa bezzapachowe, a do tego 99% skladnikow jest pochodzenia naturalnego. Czy wspomnialam o cenach? Odpowiednie:D


Wlosowe szalenstwo:D Jak widac, dosyc male...
  • szczotka w rozmiarze D81S, czyli mala (Denman) - na wyprobowanie, a jesli sie sprawdzi to kupie wieksza:))
  •  gumki do wlosow ( Invisibobbles) - 3x przezroczyste i 3 w odcieniu Sand Tropez. Obok mozecie zobaczyc, jak wygladaja po kilkunastu dniach noszenia. Lubie je, bo nie ciagna, ale tez nie trzymaja moich wlosow, tak jakbym chciala;/ Wiecej o nich wkrotce:)



Kilka kosmetykow kolorowych.
  • probki podkladu Dior Star w odecieniu 020 Light Beige (Dior) - mialam juz z nim do czynienia i nie zachwycil mnie, ale ze pojawial sie okazja by moc go wyprobowac w warunkach domowych, to czemu nie:) #dostaneniekupione
  • 3 nawilzajace farbki  do ust w odcieniach 010 LA Exclusive, 015 Barcelona nights i 020 Rio Rush (Revlon) - maja byc trwale i nawilzajace, a z moich obserwacji wynika ze maja swoje plusy, ale na pewno nie sa ani trwale jak farbka do ust ani nawilzajace, jesli nosimy je kilka razy pod rzad... Kolory piekne!
  • kredki do ust 205 Elusive i 210 Unapologetic (Revlon) - produkt jest mi znany, ale tych tutaj kolorow, jeszcze nie mialam okazji przetestowac. Czuje juz ten mietowy smrodek, choc herbate mietowa wielbie:D
  • kredka do brwi Dark Brown/Brunette (Anastasia Beverly Hills) - jeszcze nie mialam okazji, by ja wyprobowac, bo przyszla z pewnym opoznieniem:(
  • pomadka Pink Isociate (Pur) - moje pierwsze spotkanie z ta marka :)

Rozniaste:D
  • woda perfumowana Pink Friday ( Nicki Minaj) - spodobal mi sie zapach z probki i mimo ze zdaje sobie sprawe ( a moze wlasnie dlatego!), ze N.M. nie miala nic wspolnego z kreowaniem tego zapahcu - kupilam :D
  • intensywnie nawilzajace maseczka do twarzy Rose (Super Facialist by Una Brennan) 
  • organiczny olej marchewkowy (Fushi) - moja ulubiona marka olejow, wiec  zdecydowalam sie sprobowac kolejny:)

Inne:P
  • Swieczka Winter White (Glade) - pieknie pachnie w sloiku, wiec jest szansa, ze zapach bedzie wyczuwalny, gdy ja zapale:) Znam swieczki Glade, niektore pachna a inne wcale, ale i tak najbardziej lubie ten klimat, gdy sie pala:))
  • Top Coat Fast Forward (China Glaze) -  pierwszy produkt tej marki. Licze, ze bedzie tak dobry albo i lepszy od Seche Vite
  • dwie kulki Stress Protect i Pure Invisible (Nivea) - od czasu do czasu do nich wracam. Kiedys, kiedys to byly moje ulubione antyperspiranty :))

Uff, to bybylo na tyle. Ciekawi mnie, czy Was cos ciekawi:P Piszcie! Piszcie! :)))

Psyt. Jesli macie jakies pomysly na przesuszona skore glowy ( nie lupiez!), to dajcie mi znac!! Bede dozgonnie wdzieczna:D 

Wasza Hunger (For Beauty)

20 December 2014

ulubiency trzech miesiecy (lipiec -> wrzesien)

Hej Ho!

Mamy sobote, a nie czwartek, a przeciez mialam pojawiac sie tylko w czwartki... a tu taka niespodzianka, bo prawie przez miesiac nie pojawialam sie wcale:( Te osoby, ktore zagladaja na instagram, wiedza ze Brusia byla chora, a jak Brusia chora to nic innego nie jest wazne, tylko Brusia:)) Tyle szczescia daje mi ten stwor!!! :D

Wracajac do tematu notki. Dzisiaj ulubiency, ci tacy trzymiesieczni :) Silna brygada, ale i taka brygade od czasu do czasu majster (czyli, ze ja:P) moze pogonic... Co my tu dzisiaj mamy?...



Antyperspirant w kulce Aloe Vera Sensitive marki Sure (1). Domyslam sie, ze produkt znany wszystkim, w Polsce kryje sie pod marka Rexona. Ladnie pachnie i dziala. Sklad taki, jak wiekszosci antyperspirantow.

Mydlo Aleppo,  to tutaj prawdopodnie marki Organique (2). Dobre do pielegnacji calego ciala, w tym skory glowy. Zastosowalam je, gdy szampony z Herbal Essences wprowadzil chaos na mojej skorze glowy. Pomogl, choc do mycia wlosow sie nie nadaje, chyba ze ktos lubi "efekt sianka" na wlosach. 

Nawilzajacy balsam do ciala do skory normalnej i suchej z Madary (3). Nie wchlania sie blyskawicznie, ale na skorze czuje prawdziwe nawilzenie i odzywienie, a  nie takie "zaklejanie" skory, jak przy wielu innych.

Woda rozana KTC (4). Odpowiednia w kuchni, a moim zdaniem takze do pielegnacji twarzy. Dziala jak kazda woda rozana, w moim przypadku stanowi dodatkowe oczyszczenie i nawilzenie.

Zel do biustu marki Melvita (5). Jest lekki i czasami sprawia wrazenie, ze jest zbyt lekki, ale ma taka sama zawartosc kigeliny, a do tego nie powoduje u mnie krostek na dekolcie, ktore powoduje np. balsam do biustu z Pat&Rub.

Eight Hour Cream marki Elizabeth Arden (6). Balsam do wszystkiego, maly cudotworca o srednim w strone kiepskiego skladzie, ale do pielegnacji ust doskonaly.

Szczotka do wlosow Babyliss (7). No dobra, nie jest to super szczotka z wlosia dzika, o ktorej mowi sie na blogach (tamte dopiero przede mna), ale czuje roznice na mojej skorze glowy oraz wlosach. Dzieki dodatkowi  zebow nylonowych, wlosy latwiej rozczesac, a naturalne wlosie sprawia, ze nie traca one swojej naturalnej wilgoci i polysku.

Krem Intense 10% w/w Urea Treatment Cream (8). Zdarza mi sie miec przesuszone  dlonie, niezaleznie od pory roku. Ciezko znalezc krem przeznaczony do rak, ktory by cos z tym zrobil.... a ten mimo ze nie jest przeznaczony do skory dloni,  staje sie wybawieniem. To zdecydowanie cos wiecej niz nawilzenie.






Wachlarz 2B z Douglasa (9). Fantastyczny pedzel do delikatnego osypania twarzy pudrem, do uzycia rozswietlacza albo  pudru do konturowania. Naprawde wielofunkcyjny!

Blyszczyk opalizujacy Light'n Shine Lip Glaze z Gosha (10). Ciezko taki kolor nosic codzienne, bo zawarte w nim drobinki moga oslepic:P Odpowiedni, by nalozyc go na srodek ust, by je uwydatnic. Do tego ma lusterko i wbudowane swiatelko:D 

Mini blyszczyki z Laura Mercier  w odcieniach:  na gorze Bare Baby a zaraz pod Bare Pink (11). Usta moje, ale ladniejsze. Wciaz pozostaja naturalne, ale sa nawilzone i odzywione na calkiem dlugi czas.


Matowe blyszczyki Rouge Edition Velvet z Bourjois, pierwszy od gory 05 Ole Flamingo, kolejny to 06 Pink Pong i najtrudniejszy w obsludze, ale piekny  to 08 Grand Cru (12). Szal matowych blyszczykow trwa, a te tutaj to moim zdaniem jedne z lepszych z tych drogeryjnych. Nie trwaja wiecznie na ustach i znikaja podczas jedzenia, ale wmiare rownomiernie i nie powoduja jakiegos szczegolnego wysuszenia. Grand Cru to zdecydowanie moj odcien, niestety ciezko sie go naklada, bo nawet przy super wypielegnowanych ustach, moze sprawiac problemy.

Blyszczyki Maybelline color Elixir w odcieniach 705 Blush Essence a zaraz pod nim 710 Rose Redefined (13). Na obecna aure sa idealne, nawilzaja i na dlugo natluszczaja usta. Kolory, ktore wybralam, wygladaja u mnie bardzo naturalnie, a jednak lepiej niz bezbarwny blyszczyk. Czasem zdarza sie, ze czuje te ich tlustosc troche za bardzo, ale i tak maja wiecej zalet niz wad. Polecam dobieranie koloru do wlasnego koloru ust, bo te bardziej wyraziste, nie chca sie tak ladnie stapiac z kolorem ust.

Blyszczyk z Revlonu 180 Pink Pop (14). Rowniez bardzo dobry na te pore roku, bo i nawilza i natluszcza. Zaluje, ze kolor u mnie nie jest bardziej pop:P

Wiem, ze post zdominowaly blyszczyki, ale co ja na to poradze?:P No kocham je i juz:D

A jacy sa Wasi ulubiency? A moze znacie cos z tych tutaj wymienionych? Czekam na komentarze:))

Dziekuje i pozdrawiam:)))

Wasza Hunger (For Beauty)

9 June 2014

revlon parfumerie: ginger melon

Hej Ho!

Dzisiaj cos dla wielbicieli arbuza na paznokciach, czyli slow kilka o  lakierze marki Revlon z  pachnacej serii Parfumerie.


27 April 2014

revlon: matowy balsam w odcieniu '220 showy'

Hej Ho!

Witam po krotko-dluzszej przerwie. Staralam sie byc obecna na Waszych blogach, niestety ciezko mi bylo pojawic sie z czyms nowym u mnie :((

Ale do rzeczy! 
Dzisiaj prezentacja matowej kredki do ust '220 Showy' z Revlonu. 

To kolejna tansza wersja  kredek Clinique'a, tyle ze z mietowym smrodkiem. Revlon zrobil to znowu! Po co oni pchaja te miete, to nie wiem. Jednak jest ona ciut mniej wyczuwalna niz w kredkach  Just Kissable czy jakos tak, ktorych  wlasnie z tego powodu  nigdy nie kupilam...



  Za £7.99 w cenie regularnej, otrzymujemy 2.7g produktu w postaci wysuwanego sztyftu, ktory dobrze sie tez wkreca:P. Zatyczka nie spada.  Te  dwie cechy ogromnie mnie ciesza, bo zdarzaly sie mi pomadki i roznej masci kredki, po ktorych musialam wszystko czyscic, bo a to zakretka spadla, a to sie mechanizm zacial...


Produkt naklada sie dosyc dobrze, choc ust trzeba miec  wypielegnowane, by nie podkreslil tego i owego niechcianego:P (podpowiedz: PILING!!) Na poczatku, bardzo odczuwalny na ustach, z czasem jest lepiej, ale nie spodziewajmy sie tu pielegnacji... Pielegnacje trzeba zapewnic sobie we wlasnym zakresie:P

Jesli chodzi o trwalosc i zjadanie sie, to jest calkiem dobrze! Po trzech godzinach ciagle jest na swoim miejscu. Dopisze poniziej, jak zachowuje sie podczas posilku, bo jesczcze dzisiaj planuje cos przegryzc:D

Prezentacja na rece. W planach byl kot, a wyszlo....no sama nie wiem co:D



A tak wyglada na ustach.



Zdazylyscie juz poznac nowe dziecko Revlonu??
 Dodam tylko, ze kredki te wystepuja w dwoch wersjach: matowej i laquer'owej, czyli blyszczacej. Moze,  z czasem (w tlumaczeniu: podczas kolejnej  promocji) skusze sie na jeszcze jedna, chyba ze uda mi sie gdzies kupic cos podobnego ale bez smrodku,  innej  marki:)) 

Dziekuje i  mam nadzieje, ze kredkowa  prezentacja Wam sie spodobala. Szczegolnie moja radosna tworczosc:P

H for Hunger:)

26 April 2013

REVLON COLORBURST LIP BUTTERS / MASLA DO UST - kolory i opinia (review and swatches)

Dzisiaj zapraszam Was na zestawienie maselek do ust z Revlonu. Nie mam  wszystkich, bo nie wszystkie chcialam miec, czy to ze wzgledu na kolor czy formule. Te co mam, nie maja drobinek i nie sa perlowe, oprocz 045 Cotton Candy, ktora jakims cudem zawedrowala do mojego koszyka i zostala :)


2 nowe  kolory /2 new colours from The Pacific Coast Collection



Przedstawie Wam te, ktore posiadam, ale moze na poczatek zacznijmy od czesci tzw. technicznej, czyli podstawowych informacji.

DANE (UK)
Ilosc odcieni: 21
Gramatura: 2.55g/0.09 Oz.;
Opakowanie i ksztalt. Wizualnie przyjemne, ale wedlug mnie malo funkcjonalne, cos w tym jest, ze zazwyczaj szminki mamy podane w 'scietej' zwezanej ku gorze formie. Tutaj nawet przy wykrecaniu i wkrecaniu sztyftu istnieje prawdopodobienstwo, ze  produkt gdzies sie zahaczy o tubke i rozmaze:/
Gestosc, zwartosc i mazistosc. Przez gestosc rozumiem to jak maselko naklada sie na usta, jest troche  tluste i malo zwarte przez co troche sie maze, wiec pierwsza warstwa nie pokrywa ladnie ust kolorem. Do precyzyjnego nalozenia polecam uzycie lusterka, a  do mocniejszych kolorow zalecam dodatkowo pedzelek :)
Trwalosc. Od okolo godziny do nawet 3, zaleznie od koloru i wypielegnowania ust; 
Cena: £7.99 (zdarzaja sie promocje np 3za2);w PL ok 25-40PLN
Dostepnosc: Boots, Superdrug,  sklepy online, w PL to Hebe oraz Douglas;





Nasycenie koloru jest rozne w poszczegolnych odcieniach, niektore z nich sa bardziej bezpieczne, zas inne moga naszemu makijazowi nadac styl krzykliwo-nachalny :P 



  • 010 RASPBERRY PIE - intensywny malinowy kolor;
  • 035 CANDY APPLE - soczysta czerwien;
  • 045 COTTON CANDY - perlowy, cukierkowy roz ze zlotymi mikrodrobinkami, zaraz po zakupie bylam wrecz zniesmaczona ta perlowoscia, ale okazalo sie ze nawet mi pasuje  i jest dosyc prosta w obsludze;
  • 050 BERRY SMOOTHIE - na moich ustach pol-transparentny, najbardziej zblizony do idei balsamu kolor, ktory tylko poglebia naturalny odcien ust;
  • 053 SORBET *- soczysty roz bez grama drobinek;
  • 063 WILD WATERMELON* -  soczysty arbuzowy kolor; 
  • 075 LOLLIPOP - fuksja w pelnej okazalosci; 
  • 090 SWEET TART - delikatny rozowo-brzoskwiniowy kolor, przy ciemnej pigmentacji ust wydaje sie byc bardziej rozowy;
  • 096 MACAROON -  cos pomiedzy brzoskwinia, rozem a brazem, najbardziej mdly z wszystkich kolorow, ktore mam; 


Najczesciej uzywany/najbardziej lubiany: 
045 Cotton Candy oraz 050 Berry Smoothie
Najmniej lubiany: 096 Macaroon


Zalety
  • wybor kolorow;
  • nawilzenie i natluszczenie (gdy nie przesadzimy z iloscia);
  • kolor opakowania oraz naklejka sugeruje kolor produktu;
  • zawartosc masla shea, kokosowego i mango;
  • dosyc rownomiernie schodzi z ust;
  • naklejka zabezapieczajaca przed otwarciem;

Wady:
  • gramatura/wydajnosc/cena (dla prownania: Wibo Eliksir:4.2g/ok7-8zl);
  • maslanosc/maslowatosc (producent ostrzega juz w nazwie);
  • ksztalt samej szminki;
  • zbyt szybko sie sciera; 
  • jarmarcznosc niektorych kolorow;


Podsumowujac, nie sa to szminki ale tez nie sa to tylko balsamy do ust. Nie mozna liczyc na zbyt dluga trwalosc (szminka) ani na latwosc aplikacji, jak w przypadku ochronnego mazidla.  Maja wlasciwosci nawilzajace,  ale natluszczenie  mimo wszystko czuc wyrazniej, a przy niektorym kolorach sprawia ono, ze maselko wydaje sie troche ciezkie na ustach i klejace.  Jesli chodzi o kolory to wiekszosc z nich ladniej i subtelniej wyglada  w opakowaniach, a na ustach staja sie nachalne i troche jarmarczne, moze wlasnie przez te trudnosc nalozenia cienkiej warstwy... Wydajnosc wzgledem ceny jest dosyc niska.
PONOWNY ZAKUP? Tak, ale gdy znow pojawia sie jakies nowosci, bo z biezacej oferty nic mnie juz nie interesuje.


Wiem, ze wiele z Was juz ma te maselka? Co o nich sadzicie i ktore sa Waszymi ulubionymi? A moze macie w swoich kosmetyczkach produkty innych marek, ktore uwazacie za lepsze? Chetnie poczytam :)

Mam nadzieje, ze tym osobom, ktore chca zakupic te maselka po raz pierwszy, zdjecia i moja recenzja, pomoga w wyborze.  Choc odrobine:))) 


Zycze udanej soboto-niedzieli :D
Hunger



*kolory z nowej kolekcji Pacific Coast

22 April 2013

LOWY ZDOMINOWANE - glownie okoloszminkowe :)

Dawno nie bylo nic zakupowego... Ekhm:D No ale co ma zrobic biedny mis, jak Revlon wyszedl z nowymi lip butterami:) Nie twierdze, ze wszystkie sa udane, a opakowania to juz w ogole troche nieuzytkowe, no ale ta zawartosc.... Nowa kolekcja Revlonu: Pacific Coast, a u mnie dwaj jej reprezentanci:
  • Revlon, ColorBurst Lip Butter 053 Sorbet,
  • Revlon, ColorBurst Lip Butter 063 Wild Watermelon, oraz inne szminkowe nowosci
  • Max Factor, 685 Mulberry,
  • 17 (Boots), Mirror Shine Roserie,
  • 17 (Boots), Mirror Shine Scrumptious,
  • Dainty Doll by Nicola Roberts,  002 Saucy Sailor (na zdjeciu z pozostalymi kosmetykami tej marki);

  • Simplify Lipstick Organizer (£3.99/ TKMaxx), pieknie sie prezentuje, szkoda tylko ze jest jedynie na 6 szminek i tylko tych o okraglym ksztalcie :(



Dodatkowo, marki Dainty Doll Nicola Roberts (calosc, razem ze szminka £4.99 albo £5.99) kupilam w TKMaxxie:
  • Dainty Doll, 004 You Are My Sunshine - roz do polikow, ktory ma w odcieniu przypominac narsowski Orgasm,
  • Dainty Doll, 003 Teach Me Tiger - cien do powiek;



Spelnilo sie moje male kosmetyczne marzenie, o ktorym pisalam TUTAJ, czyli zakup:
  • John Masters Organics, Jojoba&Ginseng Exfoliating Face Cleanser (118ml), ktoremu do towarzystwa kupilam
  • Pukka Ayurveda, Radiance Serum (50ml), do wszystkich rodzajow skory,
  • Masc Ochronna z Witamina A (25g),
  • Le Petit Olivier, 100% mydlo roslinne z karite (maslem shea)/250g;



Szukajac szamponu do zmywania olejow: vatiki i kokosowego, trafilam do Waitrose'a, gdzie mozna znalezc produkty do wlosow (bez zbednych chemicznych dodatkow) takich marek jak Burt's Bees (nie przepadam!), Korres, Avalon Organics,  DGJ Organics (dwoch ostatnich nie znam), zdecydowalam sie (ze wzgledu na niska cene, przyznaje :P) kupic zele pod prysznic Organic Surge i wyprobowac je do mycia wlosow :P

  • Organic Surge, Moisturising Tropical Bergamot (250ml/£2.04)
  • Organic Surge, Comforting Lavender Meadow (250ml /£2.04)



 Wszystkie organiczne szampony, ktore znajduje w UK sa kosmicznie drogie, a organiczny zel do ciala nie powinien mi bardziej zaszkodzic niz organiczny szampon.... Jesli  uwazacie, ze to bardzo zly pomysl..napiszcie :)

DROBNYM DRUKIEM****Planuje lepiej sie zorganizowac, tak by osoby odwiedzajace mojego bloga, wiedzialy kiedy wpadac :)). Mozecie spodziewac sie wiecej postow swatchowanych, gdy pogoda dopisze oraz recenzji. Jesli  macie jakies szczegolne zyczenia dotyczace kolejnych postow, napiszcie :)**** KTO PRZECZYTAL?  :D




19 January 2013

NA USTACH W ROKU 2012

Dzisiaj zapraszam Was na pierwsza czesc "Ulubiencow Roku 2012".
Tym razem beda to, jak tytul wskazuje, produkty kolorowe do ust.
Dodam tylko, ze na pielegnacyjne tez przyjdzie pora :)

Jesli jestescie choc troche zainteresowani... to serdecznie zapraszam :)

  Jesli ktos nie wie :), od zawsze bylam i nadal jestem milosniczka blyszczykow. Zdecydowalam, ze powinnam zaczac wlasnie od nich. 
Moim zdaniem na duza uwage zasluguje te marki Flormar, a w tym przypadku
  • Flormar Long Wearing Lip Gloss w odcieniu L407 (pierwszy od lewej, w kolorze truskawki) i L412 (trzeci od lewej, tworzacy idealna tafle delikatnego koloru) – oba z idealnie wtopionymi w baze drobinkami, dajace efekt mokrych ust i ladny polysk oraz Flormar Tru Color w odcieniu 06 (drugi od lewej, delikatnie perlowy, podkreslajacy naturalny kolor ust)
Marka godna uwagi, jesli chodzi o jakosc blyszczykow i wybor odcieni jest Revlon, chodzi mi tutaj przede wszystkim o:
  • Revlon ColorBurst w odcieniu 018 Fire (czwarty od lewej, kryjacy, bez drobinek, ktory mozecie zobaczyc tutaj ) oraz 016 Bordeaux (piaty od lewej, kryjacy, z delikatnymi drobinkami, ktore nie sa widoczne na ustach).
Dalej mamy Helenke Rubinstein, do ktorej mam blyszczykowy sentyment, a przejawia sie on miedzy innymi miloscia do:
  • HR w odcieniu 60 Siren (w samym srodku, sliwkowy, malo kryjacy ale ideal) oraz 104 Purple Dance (multum widocznych drobinek, ktory nie nadaje sie do solo-egzystencji a tylko na zblizona odcieniem pomadke)
Jemma Kidd Make Up School zawojowala moje serce tylko jedym odcieniem
  • JK w kolorze 08 Fuchsia (czwarta od prawej, kolor bezpieczny a jednak na tyle wyrazny,by ozywic twarz)
Niemiecka marka P2, do ktorej w UK mamy trudny dostep a ma kilka swietnych kosmetykow polubilam za :
  • P2 Lip Passion 020 Cha-Cha-style (trzeci od prawej, niestety wycofany, blyszczyk nie daje prawie koloru ale jest wygodny w uzyciu, nawilza, nie skleja ust)
Jesli chodzi o MACa to chcialabym Wam pokazac produkt, ktory nie jest moze idealnym moim nude ale przy mocnym mkaijazu oczu, wyglada swietnie, mowie tu o:
  • MAC Cremesheen Glass w odcieniu Boy Bait (nie klei sie, ladnie sie naklada i ladnie schodzi)
Na koniec zostawilam sobie marke NYX, ktora ma kilka skarbow do odkrycia,a w tym przypadku bedzie to:
  • NYX Girls Gloss w odcieniu RLG 28 Whipped (ladny nudziak)


(kliknij na zdjecie, by powiekszyc/ click picture to enlarge)


Jesli rozmawiamy o szminkach, to nie mam az tylu ulubiencow, co nie znaczy ze mam tylko cztery pomadki. O nie! :) Mam ich wiecej niz cztery i to dzieki Wam (albo przez Was:P ).
Wiekszosc z Was zna marke 17, mlodsza siostre No.7, ktora w swojej ofercie ma miedzy innymi:
  • 17 Mirror Shine Lipstick w kolorze Belle (odpowiedni nude dla osob, ktorych naturalny odcien ust jest troche ciemniejszy)
     
Ulubiona "niebieska" czerwien to MAC:
  • MAC w kolorze M.A.C. Red (wykonczenie satynowe, nie wysusza, dzieki niebieskim tonom "wybiela" zeby)
Szminkowo-balsamowe szalenstwo w 2012 roku zafundowal Nam wszystkim Revlon (Jest ktos, kto sie nie skusil?), a ja dozgonna :P miloscia obdarzylam kolor, ktory przypadkowo trafil do mojego koszyka a pozniej zawsze los chcial, ze byl pod reka:
  • Revlon LipButter 045 Cotton Candy (perlowy roz, o dobrych wlasciwosciach nawilzajaco-natluszczajacych, na zime jak znalazl)
Na koniec prawie doskonalosc marki Inglot:
  • Inglot AMC Lip Pencil w w odcieniu 34 (matowa, dlugotrwala kredka , ktora moze troche wysuszac usta)


(kliknij na zdjecie, by powiekszyc/ click picture to enlarge)

Zdecydowanie polecam blizsze zaznajomienie sie z wymienionymi produktami do ust, szczegolnie z marka Flormar (blyszczyki), Revlon (blyszczyki ColorBurst i pomadki LipButters) oraz Inglotem (matowe kredki od ust).

Czekam tez na Wasze propozycje blyszczykow i pomadek, ktore powinnam wyprobowac w Roku 2013:)

Dziekuje i do poczytania juz wkrotce :)



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...